Sport.pl

Michalina Jagodzińska: Zabrakło nam kilku ataków

SIATKÓWKA. Zawodniczki Jadaru AZS Politechniki Radom przegrały w trzech setach na własnym parkiecie z wiceliderem Murowaną Gośliną. Mimo porażki radomianki były równorzędnym przeciwnikiem dla popularnych piecyków. Czego zatem zabrakło podopiecznym trenera Jcka Skroka, by w decydujących momentach poszczególnych setów przeważyć szalę zwycięstwa na swoją stronę? - Chłodnej głowy i jednej, może dwóch skończonych akcji - ocenia libero radomianek Michalina Jagodzińska.
Rozmowa z Michaliną Jagodzińską, libero Jadaru AZS

Kamil Wrona: - Od pierwszego seta pojedynku z Murowaną Gośliną przy dokładnym przyjęciu zagrywki zdecydowana większość piłek szła do środkowych i to funkcjonowało. Taka była przedmeczowa taktyka?

Michalina Jagodzińska: - Właściwie tak. Zbicie z krótkiej ciężej obronić, gdyż jest to dynamiczny, szybki atak. Faktycznie przy tak nieźle dogranych do siatki piłkach trener Jacek Skrok każe uruchamiać nam środek siatki. Moim zdaniem zagrałyśmy dobry mecz. Funkcjonował tył, środek, lewe i prawe skrzydło. Zabrakło kilku akcji, szczególnie w pierwszym i trzecim secie.

Wierzycie jeszcze w awans do finałowej "czwórki", czy w tym momencie zdrowy rozsądek podpowiada, że trzeba już skupić się na utrzymaniu piątej lokaty?

- Musimy czekać na to co będzie robić Kraków, więc lepiej nie oglądać się na wyniki innych, a patrzeć tylko na swoją grę. Bez kalkulacji i liczenia punktów, setów.

Czego zabrakło aby z Murowaną wygrać? Dało się chyba "ugryźć" wicelidera.

- Przede wszystkim zabrakło skończonych ataków w końcówkach. Dodatkowo chłodnej głowy. Wychodzimy już na prowadzenie i wydaje się, że wreszcie zaczyna się wszystko układać, a tu przeciwnik nas dogania. Głównie niestety przez nasze błędy. Ciężko jest coś powiedzieć, kiedy człowiek jest zły po takim pojedynku. Szkoda, że nawet jednego punktu nie udało się wywalczyć, bo mam wrażenie, że nam się należał. Na pewno Murowana to nie Legionovia, która wydaje się być najlepsza w I lidze. Między pozostałymi zespołami nie widać już takiej różnicy w umiejętnościach.

Więcej o: