Tegoroczne Biegi Kazików najlepsze w historii

LEKKOATLETYKA. Jubileuszową, V edycję masowej imprezy biegowej w Radomiu, popularnego Biegu Kazików, zapamiętamy jako rekordową. Na starcie do biegów: głównego, dobroczynności oraz wyścigów dla dzieci stanęło 1000 uczestników.
Tutaj oglądaj zdjęcia z Biegu Kazików

Przed rokiem w biegu głównym wystartowały 333 osoby. Tym razem organizatorzy dostali dwa razy więcej zgłoszeń. Odpowiedzialni za przebieg imprezy robili wszystko, by zadbać o atrakcyjność zmagań. Przygotowano pamiątkowe medale, triumfatorzy rywalizacji na dystansie 10. kilometrów mogli liczyć na nagrody finansowe. Impreza miała nawet swój oficjalny wypiek. Trzeba przyznać, że zabiegi organizatorów, by miłośnikom biegów ulicznych nie zabrakło w Radomiu przysłowiowego ptasiego mleka, przyniosły efekt. Zresztą mówili o tym sami uczestnicy, którzy mimo potężnego wysiłku tryskali humorem.

- Organizacja zawodów była perfekcyjna. Na Kazikach w Radomiu jestem po raz piąty i znów o imprezie mogę mówić w superlatywach. Za rok znów tu przyjadę - powiedział "Gazecie" Sylwester Dudek z Rudnika koło Starachowic.

Kulminacyjnym punktem kilkugodzinnych zmagań był Bieg Kazików o puchar prezydenta Radomia. Starterem wyścigu był Jakub Pastuszka, siatkarz Czarnych, który zakończył leczenie białaczki, a przy okazji imprezy biegowej zachęcał do badań profilaktycznych krwi. Po niespełna półgodzinnej rywalizacji jako pierwszy linię mety przebiegł Artur Kern z Hrubieszowa, który do zwycięstwa potrzebował 29 minut i 18 sekund. Tuż za nim finiszował Igor Olefirrenko z Ukrainy (29:21), natomiast trzeci był kolejny lekkoatleta zza naszej wschodniej granicy, Sergii Okseniuk (29:34). Wśród pań najlepszą okazała się także reprezentantka Ukrainy Ilona Barvanova (34:21), wyprzedzając Izabelę Trzaskalską z Terespola (34:38) oraz Ewę Brych - Pająk z Częstochowy (34:41). Na trasie dziesięciokilometrowego biegu rywalizowało blisko 130 amatorów biegów z Radomia. Spośród gospodarzy najwyżej sklasyfikowany został Maciej Dworak, który zajął 28 miejsce. Jednym z ostatnich zawodników, którzy ukończyli bieg główny był 72 - letni Bohdan Czacharowski z Grójca.

- Gratuluję organizatorom wspaniałej imprezy. Super atmosfera, doping kibiców na całej trasie. Jestem szczęśliwy, że bieg ukończyłem w dobrej formie. Przy okazji zachęcam innych do biegania. To wspaniała zabawa i sposób na życie - zakomunikował nam biegacz.

Zadowolenia z przebiegu imprezy nie krył Artur Błasiński. - Uważam, że impreza spełniła oczekiwania. Do wspólnej zabawy udało nam się namówić tysiąc osób. To absolutny rekord. Zgłoszeń było tak wiele, że zabrakło nam pamiątkowych medali. Wszystkim, którzy na mecie nie odebrali medali, doślemy je pocztą w ciągu dwóch tygodni. Myślę, że ze wszystkich edycji ta wypadła najlepiej. Nie mamy wątpliwości, że warto organizować kolejne imprezy biegowe w naszym mieście - mówił Błasiński, jeden z organizatorów Kazików.