Żeromiński wygrał trzecią zawodową walkę. Pokonał Węgra

Michał Żeromiński jednogłośnie na punkty pokonał Węgra Istvana Kissa. W białobrzeskiej Gali Boksu Zawodowego triumfował także Michał Cieślak z Broni Radom, a walkę wieczoru wygrał Paweł Głażewski.
Jeszcze do środy nie wiadomo było kto będzie przeciwnikiem Żeromińskiego. Łotysz Konstantin Sakhara w ostatniej chwili wycofał się, przez co zaburzył plany przygotowawcze pojedynku. - Trochę to pogmatwało nasze plany. Przygotowywaliśmy się przez ten ostatni okres do walki z Łotyszem. Cóż, Michał walczyć będzie z Węgrem - oznajmił Jarosław Soroko, trener Żeromińskiego.

Rywal z Węgier to najlepszy pięściarz swojego kraju w tej kategorii wagowej, a na zawodowym ringu stawał 16-krotnie, wygrywając 10 pojedynków.

Ostatecznie zakontraktowana na sześć rund walka od samego początku przebiegała pod dyktando Polaka. Żeromiński blisko posłania Kissa na deski był w ostatniej z rund. Przeciwnik wytrzymał jednak trudy pojedynku, ale werdykt mógł być tylko jeden. Tym samym wielokrotny mistrz Polski w różnych kategoriach wagowych, odniósł trzecie zwycięstwo na zawodowym ringu.

- Cieszę się, że Michał cały czas się rozwija. Rywal z Węgier był najbardziej wymagającym przeciwnikiem z dotychczasowych. Ponadto jest to wysoki mańkut, a więc niewygodny rywalem - boksujący w odwróconej pozycji. Michał poradził sobie z nim i ważne jest to, że podczas walk słucha narożnika i podpowiedzi jakie są z niego wysyłane - przyznał tata, Sławomir Żeromiński.

W innym ciekawym, ale amatorskim pojedynku Michał Cieślak z Broni nie dał szans Tomaszowi Janiszewskiemu.