TBL. Koszykarze Rosy Radom mogą przejść do historii

Jeśli zawodnicy Rosy Radom wygrają w sobotę z outsiderem Tauron Basket Ligi Polpharmą Starogard Gdański, to będą mieli na swoim koncie siedem wygranych, a więc o jedno więcej aniżeli w całym zeszłorocznym sezonie zasadniczym.
- Polpharma to nie jest już ten sam zespół, który przegrywał z każdym po kolei po dwadzieścia punktów. Zresztą pokazał to już w meczu z Energą Czarnymi Słupsk, dość łatwo wygrywając - powiedział Wojciech Kamiński, trener Rosy, który do Radomia przybył właśnie z Kociewia.

Do wspomnianego pojedynku z Energą Polpharma przystępowała z bilansem jednego zwycięstwa i dziesięciu porażek. Nic więc dziwnego, że podopieczni nowego szkoleniowca Tomasza Jankowskiego zajmowali ostatnie miejsce w tabeli Tauron Basket Ligi.

Starogardzianie zwyciężyli tylko Asseco Gdynia, dokonując tego przed własną publicznością podczas czwartej kolejki. W meczu z Rosą, Polpharma uległa 73:80, a spotkanie transmitowane było przez ogólnodostępną stację - Polsat Sport News.

W końcu fatalna passa została przełamana i to w jednym z najmniej przewidywanych momentów. Rywalem Polpharmy był bowiem czołowy zespół rozgrywek - Energa. Gospodarze pokazali jednak, że nowy przypływ świeżej krwi (Polpharma została wzmocniona kilkoma zawodnikami) dobrze im służy. Z podopiecznymi Andreja Urlepa wygrali aż 87:67.

Ponadto tuz przed końcem 2013 roku do Polpharmy dołączył kolejny obcokrajowiec Courtney Eldridge. Amerykanin ma 33 lata, mierzy 176 cm. wzrostu i jest rozgrywającym. Zarówno jego, jak i pozostałych koszykarzy Polpharmy dopingować w Radomiu ma grupa kibiców "Kociewskich Diabłów", którzy organizują wyjazd na pojedynek 13. kolejki.

O ile w doborowych nastrojach są podopieczni Tomasza Jankowskiego, to w jeszcze lepszych powinni być radomianie. Oni na wyjeździe wygrali ze Stabillem Tarnobrzeg 91:78 i pokazali, że bez kontuzjowanego Elijaha Johnsona także potrafią zdobywać punkty.

Co warte odnotowania triumf uzyskane w Tarnobrzgeu był szóstym jakiego doświadczyli w tym sezonie nasi zawodnicy. Jets to o tyle istotne, że w całym ubiegłym sezonie zasadniczym radomianie uzyskali dokładnie taka sama ilość wygranych. Tak więc jeśli uda się im zwyciężyć Polpharmę, to już teraz poprawią ubiegłoroczny bilans. - Nie patrzymy na statystyki. Tak naprawdę to żaden wynik. My z roku na rok chcemy być coraz lepsi i silniejsi. Do każdego spotkania przystępujemy z założeniem rozegrania jak najlepszych zawodów i zwycięstwa. Mimo wszystko jeśli wygramy z Polpharmą to będzie oznaczało, że robimy pół kroku do przodu poprawiając ubiegłoroczny bilans - dodał szkoleniowiec radomian.

Tymczasem w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w sobotę naszym kibicom powinien przypomnieć się Marcin Kosiński. Były reprezentant Polski i koszykarz m.in. Rosy, jest obecnie zawodnikiem Polpharmy i w pojedynku z Energą zdobył osiem punktów (4/5 z gry).

W pojedynku ubiegłorocznym rozegranym w Radomiu lepsza okazała się Polpharma, triumfując 83:73. Wówczas spustoszenie pod koszem zawodników Rosy robili: Jawan Carter (24 pkt) i Ben McCauley (18). Obaj w drużynie sobotnich rywali Rosy już nie grają. Zresztą pojedynek Rosy z Polpharmą będzie miał jeszcze kilka dodatkowych smaczków. Otóż właśnie z Polphamry do Rosy przybył Łukasz Majewski, a w kadrze ekipy z Kociewia znajduje się... radomianin Daniel Wall.

Pojedynek Rosy z Polpharmą rozpocznie się w sobotę o godz. 17.



Pozostałe mecze 13. kolejki: PGE Turów Zgorzelec - AZS Koszalin, Energa Czarni Słupsk - Kotwica Kołobrzeg, Trefl Sopot - Stelmet Zielona Góra, Śląsk Wrocław - Stabill Jezioro Tarnobrzeg, Asseco Gdynia - Anwil Włocławek.