Sport.pl

Rezerwy Rosy tym razem nie roztrwoniły przewagi z Turem

Zawodnicy Rosy II Radom udanie zrewanżowali się Turowi Bielsk Podlaski i do ligowej tabeli dopisali kolejne dwa punkty. - Nie był to nasz najlepszy mecz - powiedział po spotkaniu trener Karol Gutkowski.
Goście do Radomia przyjechali osłabieni brakiem trzech podstawowych koszykarzy. Najbardziej odczuwalny był brak mierzącego 212 cm wzrostu Mirosława Wysockiego, oraz Kamila Zakrzewskiego. - Wysocki z powodów osobistych zrezygnował z gry w koszykówkę a Zakrzewski na parkiecie się nie pojawił, bowiem tuż przed spotkaniem doznał kontuzji - powiedział Andriej Sinielnikow, trener Tura.

Brak zgrania wynikający z powyższych zmian dość szybko wykorzystali gospodarze, którzy pierwszą kwartę wygrali 30:19. Od tego momentu podopiecznym Karola Gutkowskiego szło już nieco gorzej, ale nawet przez moment korzystny dla radomian wynik, nie był zagrożony.

- Nie był to nasz najlepszy mecz. Poza pierwszą kwartą zagraliśmy po prostu słabo i nie wiem skąd to się wzięło. Należy się cieszyć jedynie z postawy zespołu w obronie, gdyż pozwoliliśmy rywalom zdobyć zaledwie 52 punkty. Teraz przed nami bardzo ważne mecze zarówno w lidze juniorów jak i w II lidze - oznajmił szkoleniowiec rezerw Rosy.

Rosa II Radom - Tur Bielsk Podlaski 69:52 (30:19, 9:14, 17:9, 13:10)

Rosa II: Stanios 7, Sobuta 7, Gos 2, Parszewski 4, Zegzuła 14, Jeszke 9, Michalski 0, Stopierzyński 5, Schenk 6, Cetnar 15.

Więcej o: