Sport.pl

Dramatyczna końcówka meczu w Pruszkowie i porażka UTH

Koszykarze UTH Rosy Radom zanotowali kolejną wyjazdową porażkę w I lidze mężczyzn. Tym razem podopieczni Karola Gutkowskiego różnicą jednego punktu okazali się słabsi od Znicza Basket Pruszków.
W Pruszkowie zawodnicy UTH zagrali bez Damiana Jeszke i Daniela Szymkiewicza, którzy z drużyną trenera Wojciecha Kamińskiego pojechali do Zgorzelca na mecz Tauron Basket Ligi.

Pomimo osłabienia, rezerwy klubu chcieli powtórzyć wynik z przedsezonowego turnieju Mazovia Cup i pokonać gospodarzy.

Po siedmiu minutach gry ta sztuka udawała się radomianom, którzy prowadzili 18:17. Końcowe fragmenty pierwszej kwarty należały jednak do miejscowych i to oni na drugie dziesięć minut wychodzili prowadząc różnicą siedmiu oczek.

Przewaga niepokonanego przed własną publicznością Znicza, po 12 minutach wzrosła do 11 punktów, ale wtedy nastąpił zwrot akcji. Nic dziwnego, że opiekun Znicza zmuszony był poprosić o przerwę, bowiem w dość krótkim odstępie czasu goście doprowadzili do remisu. Po czasie, nieco lepiej prezentowali się pruszkowianie, wygrywając pierwszą połowę 47:41.

Przez 20. minut rywalizacji kibice oglądali dość dobry mecz w wykonaniu obu ekip, a co ważne koszykarze imponowali zwłaszcza skutecznością rzutów z gry, bowiem drogę do kosza znajdował, co drugi oddany rzut.

Po zmianie stron wystarczyło Rosie zaledwie 120 sekund, by odrobić straty do przeciwników i wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Od tego mementu do końca trzeciej kwarty spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. Wtedy też podopieczni Karola Gutkowskiego zdominowali strefę podkoszową, zdobywając spod tablicy o połowę punktów więcej od rywali. Ci z kolei dobrze radzili sobie w rzutach z dystansu, przez co utrzymywali się w grze.

Na ostatnią kwartę Rosa wychodziła bez dwóch swoich najlepszych strzelców, bowiem zarówno Konrad Kapturski (11 pkt. do tego momentu) jak i Łukasz Bonarek (15 pkt.) - mieli na koncie po cztery przewinienia, i każde następne powodowało wykluczenie z udziału w zawodach.

Obaj weszli na parkiet w końcowych fragmentach i podobnie jak cały zespół, dzielnie walczyli o pierwszy wyjazdowy triumf w rozgrywkach. Od 35 minuty Znicz utrzymywał jednopunktowe prowadzenie, ale radomianie dotrzymywali kroku bardziej doświadczonym rywalom.

Na 56. sekund przed końcową syreną, dwa celne rzuty osobiste w wykonaniu Bonarka spowodowały, że na świetlnej tablicy pojawił się remis 81:81. Niestety dla przyjezdnych, ostatni punkt w spotkaniu zdobył Paweł Hybiak, pieczętując triumf Znicza.

Znicz Basket Pruszków - UTH Rosa Radom 82:81 (25:18, 22:23, 17:23, 18:17)

UTH Rosa: Stopierzyński 5, Kardaś 6, Sobuta 10, Kapturski 13, Zegzuła 5, Czajkowski 9, Cetnar 3, Bonarek 21, Schenk 9.