Kenijczyk najlepszy w radomskim półmaratonie [ZDJĘCIA]

Kiprono Silas Too wygrał III Półmaraton Radomskiego Czerwca '76. Bieg ulicami Radomia lekkoatleta z Kenii pokonał w godzinę, cztery minuty i dziewięć sekund.
Długodystansowiec z Kenii wygrał w Radomiu, ustanawiając nowy rekord trasy. W ubiegłym roku jego rodak Mathew Kibet biegł o blisko dwie minuty dłużej. Tymczasem tuż za Silasem Too finiszował jego rodak Masai Moses Komon (1:04:11). Na trzecim miejscu uplasował się najlepszy z reprezentantów Polski. To Szymon Kulka, który dystans 21 kilometrów i 97 metrów pokonał w godzinę, pięć minut i 54 sekundy. Wśród pań dwie czołowe lokaty zajęły biegaczki w biało-czerwonych barwach. Zwyciężyła Izabela Trzaskalska. Lekkoatletka z Terespola uzyskała 1:15:37. Druga na mecie Angelika Mańczuk z Białegostoku przebiegła dystans w 1:15:47. Trzecia była reprezentantka Kenii Jepkurui Gladys Biwott. Biegaczka z Afryki ukończyła radomski półmaraton w czasie 1:16:31.

Trzecia edycja półmaratonu Radomskiego Czerwca '76 zgromadziła na starcie ponad tysiąc biegaczy, a bieg główny ukończyło więcej miłośników tej formy ruchu aniżeli przed rokiem. Linię mety III półmaratonu w Radomiu pokonało 1029 osób (przed rokiem 911). Oprócz rodzimych biegaczy i wspomnianych już zwycięzców w naszym mieście gościli lekkoatleci z Ukrainy, Hiszpanii, czy Irlandii. Spośród zarejestrowanych do biegu wielu reprezentowało Radom i okoliczne miejscowości. Na trasie posiadającej atest Polskiego Związku Lekkiej Atletyki rywalizowali wyczynowcy i amatorzy.

- Każdy ma swój cel na ten bieg. Biegam regularnie, ale przede wszystkim rekreacyjnie. Ale to nie znaczy, że nie wyznaczam sobie celu sportowego na ten bieg. Osobiście chciałbym złamać barierę godziny i 30 minut w półmaratonie - przyznał Marcin Banach z Warki, z którym rozmawialiśmy tuż przed startem.

Już po biegu zawodnik przyznał: - Uzyskałem 1:30:22, czyli niewiele więcej niż sobie wyznaczyłem. Nie ma jednak mowy o jakimś załamaniu. Jest radość z ukończenia kolejnego półmaratonu i motywacja na kolejną edycję. Przy okazji zachęcam wszystkich do biegania. To wspaniała forma utrzymywania dobrej kondycji. Biega się dla zdrowia - powiedział "Wyborczej" Marcin Banach już po tym, jak na jego szyi zawisł pamiątkowy medal radomskiej imprezy.

Z kolei radomianin Kamil Woźniak zwrócił uwagę na ważny szczegół. - To jest świetne, że w jednym biegu mogą walczyć zawodowcy i amatorzy. Jedni biegną, aby wygrać, inni, by ukończyć ponad 21-kilometrowy wyścig. Zaliczam się do tych drugich. Biegam dla przyjemności i polecam innym. Cieszę się, że wystartowałem i dobiegłem do mety - skomentował pan Kamil.

Organizacja takiego wydarzenia to wielkie przedsięwzięcie logistyczne. Przygotowanie i zabezpieczenie trasy, obsługa medyczna, wolontariusze - bez nich ten bieg nie mógłby się odbyć. Ale po raz kolejny okazało się, że organizatorzy stanęli na wysokości zadania.

- Superfrekwencja w biegu głównym, m.in. już to potwierdziło słuszność pomysłu, by zorganizować bieg z historią w tle. Taką formą przypominamy o wydarzeniach sprzed lat. W tym roku zmodyfikowaliśmy nieco trasę. Jest łatwiejsza, przyjaźniejsza dla biegaczy, a do tego ciekawa historycznie. Zawodnicy pokonywali dystans w miejscach związanych z protestami robotników. Radomski półmaraton rozwija się. Gościmy biegaczy, którzy już u nas startowali, ale mamy wielu nowych, których przyciąga ranga imprezy. Cieszymy się i już zaczynamy pracę, tak by w przyszłym roku było jeszcze lepiej - skomentował Tadeusz Kraska, prezes stowarzyszenia Biegiem Radom, pomysłodawca półmaratonu.

Oprócz zmagań w półmaratonie, w przeddzień jego III edycji, odbyły się biegi towarzyszące. Biegi dzieci i młodzieży, charytatywna mila oraz biegi rodzinne zgromadziły na starcie kolejne grupy biegaczy.

Warto wiedzieć

Półmaraton Radomskiego Czerwca '76 jest pierwszą, cykliczną imprezą sportową, której celem jest uczczenie pamięci uczestników wydarzeń sprzed niemal 40 lat. Jego organizatorami są gmina miasta Radomia oraz Stowarzyszenie "Biegiem Radom!". Bieg ma przypominać radomianom, że były to wydarzenia, z których powinni być dumni. 25 czerwca 1976 roku na ulice Radomia wyszło bowiem ponad 20 tysięcy robotników, by zaprotestować przeciwko podwyżkom cen żywności. Robotniczy bunt, chociaż został rozpędzony przez milicję, a jego uczestnicy poddani zostali represjom, zmusił władze do wycofania się z podwyżek i doprowadził do powstania szeregu ugrupowań opozycyjnych.