Sport.pl

Radomiak przetestował Świt i stadion. Cztery bramki w ostatnim sparingu

Jeszcze wiele pracy czeka na zawodników Radomiaka Radom przed inauguracją rozgrywek II ligi, ze Zniczem Pruszków. W ostatnim pojedynku sparingowym Zieloni wygrali z III-ligowym Świtem Nowy Dwór Mazowiecki 4:1, choć wynik zdecydowanie lepiej wygląda aniżeli gra radomian.
Po raz pierwszy na obiekcie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Narutowicza (nie licząc meczu derbowego z Bronią przyp. Red.), swoim kibicom zaprezentowali się zawodnicy Radomiaka. Podopieczni Jacka Magnuszewskiego właśnie na Plantach będą rozgrywać mecze w II lidze, a ich ostatnim sprawdzianem przed inauguracją ze Zniczem Pruszków był test mecz ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.

Wprawdzie szkoleniowiec Zielonych postawił na jedenastkę, która w ostatnich sparingach najczęściej rozpoczynała grę, ale jak zresztą sam stwierdził po spotkaniu, nie jest to jeszcze optymalne ustawienie. - Ten sparing potraktowałem by jeszcze przyjrzeć się niektórym ustawieniom, jak i dyspozycji zawodników. Dał on mi odpowiedź na pytania, które sobie zadawałem. Niektórzy piłkarze mnie przekonali do siebie, inni nie - przyznał opiekun beniaminka II ligi.

Z pewnością dwoma takimi zawodnikami są Brazylijczyk Rossi Leandro jak i Mateusz Radecki. Nie tylko zdobyli oni po dwa gole, ale również mocno pracowali w ofensywie, a nawet i w defensywie, przerywając akcje rywali.

Jako pierwsi groźniej zaatakowali podopieczni Marka Papszuna. To jeden z ich testowanych zawodników stanął tuż przed Piotrem Baniasiakiem, ale przegrał pojedynek z golikiperem gospodarzy. Nie minęło kilka minut a bardzo ładnej urody bramkę kibicom zafundował Leandro. W prawym sektorze boiska radomianie wymienili kilka podań, po czym Paweł Uliczny dograł futbolówkę do Brazylijczyka a ten nie zastanawiając się huknął z blisko 30. metrów. Tak uderzona piłka, wpadła w samo okienko bramki Świtu. Od tego momentu drugoligowiec nieco się cofnął i taka taktyka poskutkowała utratą gola.

Odważna gra Świtu spowodowała, że po błędzie defensywy, Radecki w potwornym zamieszaniu faulował rywala a arbiter Ziya Nasirov z Azerbejdżanu podyktował rzut karny. Na szczęście Banasiak na raty, uchronił swój zespół przed stratą bramki.

Chwile po zmianie stron z szybką kontrą wyszli przyjezdni (trzech na dwóch), jednak nie wykorzystali doskonałej okazji. To się zemściło, bowiem aż trzy gole zdobyli później zawodnicy Raodmiaka Najpierw nogę dostawił Leandro i zamykając dośrodkowanie zespołu - trafił do pustej bramki. Później dwukrotnie z dokładnych podań Krzysztofa Napory skorzystał Radecki, ustalając wynik konfrontacji.

Tymczasem w zespole gospodarzy kibice po raz pierwszy mogli ujrzeć Davida Kwieka, który wszedł w drugiej połowie i zagrał jako napastnik. Ma on być ewentualną alternatywą na wypadek, gdyby Radomiaka opuścił inny napastnik Szymon Stanisławski. Ten w sparingu GKS Bełchatów - Pilica Przedbórz (1:0), zdobył jedynego gola.



Radomiak Radom - Świt Nowy Dwór Mazowiecki 4:1 (1:1) Bramki: Leandro (8., 56.), Radecki (66., 79.) - dla Raodmiaka Radomiak: Banasiak (46. Kula) - Wasilewski (46. Cieciura), Jędrzejczyk (46. Sylwestrzak), Świdzikowski, Sulkowski (82. Janik) - Uliczny (60. Napora), Chrabąszcz (46. W. Puton), Radecki (82. Filipowicz), Brągiel (60. Wolski) - Leandro, Ropski (46. Kwiek).