Ostatnia szansa Rosy w pucharach. Trzeba wygrać w Turcji

Pojedynek czwartej kolejki, II rundy fazy pucharowej FIBA Europe Cup pomiędzy Royal Hali Gaziantep a Rosą Radom, będzie ostatnim, który Polacy rozegrają na wyjeździe. Jeśli podopieczni Wojciecha Kamińskiego przegrają, wówczas stracą szanse awansu do kolejnej rundy.
Po trzech meczach grupy U, FIBA Europe Cup Rosa z trzema punktami plasuje się na ostatnim czwartym miejscu. Dwa z tych pojedynków radomianie rozegrali na wyjeździe (W Szwecji i w Niemczech przyp. Red.), a jeden u siebie. Właśnie na inaugurację drugiej fazy radomianie podejmowali Turków z Gaziantep, i po dobrym spotkaniu, musieli uznać wyższość koszykarzy Royala.

We wtorek dojdzie do rewanżu w Turcji, i jeśli raodmianie jeszcze myślą o tym by znaleźć się w następnej fazie pucharów, to muszą to spotkanie wygrać.

O to oczywiście nie będzie łatwo, ale przed rozpoczęciem spotkania, na świetlnej tablicy widniał będzie wynik 0:0. To jakim się ta potyczka zakończy rezultatem, w dużej mierze zależeć będzie od samych koszykarzy Rosy. Jeśli przez pełne 40. minut Rosa zagra agresywnie i tak skutecznie w obronie jak chociażby w niedzielnym starciu z Anwilem Włocławek, to wszystko jest możliwe. Gorzej jeśli radomianie przypomną sobie wcześniejszy mecz z Niemiec, gdzie zostali rozgromieni przez Farport Fraknfurt.

W Gaziatep podopieczni Wojciecha Kamińskiego zagrają bez Igora Zajcewa, a mecz rozpocznie się o godz. 18 czasu polskiego.

Póki co Royal Hali Gaziatep, w tureckiej ekstraklasie zajmuje 10 lokatę, wśród 16 drużyn.