STATYSTYKI. Wyrównany mecz w Lublinie. Decydowały osobiste

Dwanaście razy zmieniło się prowadzenie w meczu Tauron Basket Ligi pomiędzy - ostatnim Startem Lublin a drugą Rosą Radom. Oznacza, to, że pojedynek miał bardzo wyrównany przebieg i tak też było.
Kibice Rosy Radom po wymęczonym zwycięstwie nad Startem Lublin długo zastanawiali się nad tym co się stało z zespołem Wojciecha Kamińskiego w tak krótkim odstępie czasu. Otóż miesiąc temu obie drużyny spotkały się w Radomiu i wówczas gospodarze roznieśli Start, wygrywając różnicą 47. punktów. Wtedy ten wynik przyjęto jako rywalizację drużyn z dwóch zupełnie innych klas rozgrywkowych.

W rewanżu Rosa do ostatnich sekund musiała się męczyć, by w ogóle zdobyć dwa punkty. Ostatecznie je uzyskała, a o tym że triumfowała zadecydowała doskonała wręcz skuteczność rzutów wolnych. Na linii tzw. osobistych radomianie stawali 16-krotnie i nie pomylili się ani razu.

Za to dużo do życzenia pozostawia skuteczność rzutów z gry. W tej klasyfikacji Start okazał się niemalże dwukrotnie lepszy od wicelidera. Lublinianie uzyskali wskaźnik 62 procent, zaś Rosa zaledwie 37.

W końcu miejscowi na prowadzeniu byli przez niespełna dziewięć minut, a radomianie przez 26.