Piłkarze Broni wystąpią w roli gospodarza i liczą na zwycięstwo

W niedzielę 17 kwietnia po raz pierwszy w meczu o punkty piłkarzy Broni poprowadzi trener Dariusz Różański. Rywalem radomian będzie Ner Poddębice. - Gorzej już być nie może. Liczymy, że i dla nas w końcu zaświeci słoneczko - przyznaje szkoleniowiec.
Radomianie nie stracili jeszcze szans na utrzymanie w gronie III-ligowców, ale te są czysto matematyczne. Dlatego też, większą uwagę obecnie w klubie z Narutowicza przykłada się do tego, jak będzie funkcjonował zespół, którego szkoleniowcem został we wtorek Dariusz Różański.

- Prowadziłem z piłkarzami wiele rozmów, analizowaliśmy ostatni mecz z Pilicą (Broń wygrała w Białobrzegach po rzutach karnych i awansowała do II rundy Pucharu Polski przyp. Red.) i wydaje mi się, że powoli widać u zawodników więcej optymizmu. Zresztą gorzej już być nie może. Liczymy, że i dla nas w końcu zaświeci słoneczko - oznajmił szkoleniowiec.

Trener Różański w niedzielę po raz pierwszy w meczu o punkty poprowadzi samodzielnie drużynę Broni, a jej rywalem będzie beniaminek Ner Poddębice.

W szeregach gospodarzy na pewno nie zagra Piotr Dobosz, a trener Różański ma tylko problem z obsadzeniem jednej pozycji. - Z uwagi na to, że rywale nie śpią, to nie będę zdradzał o jaką pozycje chodzi. Wszystkie pozostałe, mam już obsadzone - powiedział Różański.

Mecz Broni z Nerem rozpocznie się w niedzielę o godz. 11 na stadionie MOSiR -u przy ul. Narutowicza.