Sport.pl

Koszykarze Stelmetu zabronili radomianom rzucać [STATYSTYKI]

Zaledwie 51 zdobytych punktów i cztery przegrane przez koszykarzy Rosy Radom kwarty. To bilans gości w drugim pojedynku finałowym Tauron Basket Ligi ze Stelmetem Zielona Góra.
W porównaniu do pierwszego niezwykle wyrównanego starcia, w drugim koszykarze Rosy nie potrafili już nawiązać walki z faworyzowanym Stelemtem. Przewaga po stronie gospodarzy uwidoczniła się już w pierwszych minutach gry, kiedy to podopieczni Saso Filipovskiego w ciągu siedmiu minut pozwolili radomianom a właściwie tylko Robertowi Witce trafić za trzy punkty. Skuteczność gości, jak i gra w ofensywie to największe bolączki podopiecznych Wojciecha Kamińskiego w sobotnim starciu. Do tego doszły jeszcze, zdecydowanie przegrane pojedynki na tablicach, a więc zbiórki.

Gospodarze zanotowali ich w całym meczu aż 47, przy zaledwie 22 zbiórkach Rosy. Radomianie za to nieco lepsi okazali się od mistrzów Polski w przechwytach oraz i blokach, ale marne to pocieszenie, kiedy zespół łącznie w finale TBL uzyskuje nieco ponad 30-procentową skuteczność.

Najlepiej punktującym zawodnikiem pojedynku został Dee Bost - 15 oczek, a wśród radomian Michał Sokołowski - notując o dwa oczka mniej. Co ciekawe tylko reprezentant Polski, okazał się jedynym koszykarzem gości, który zanotował dwucyfrową wartość zdobyczy punktowej.

Więcej o: