Wielkie testowanie w Radomiaku i porażka z Pogonią

Piłkarze Radomiaka Radom przegrali pierwszy mecz kontrolny w okresie przygot5owawczym do wznowienia rozgrywek II ligi. Lepsza od Zielonych okazała się I-ligowa Pogoń Siedlce.
Mocno eksperymentalny skład wystawił trener Radomiaka Werner Liczka, na mecz z I-ligową Pogonią. W bramce szkoleniowiec z Czech postawił na Piotra Banasiaka, zaś w defensywie zadebiutował sprowadzony do klubu z rezerw Lecha - Mateusz Spychała. Z kolei w linii pomocy z Pogonią od początku rywalizowali: Maciej Filipowicz (także podpisał dwuletnią umowę, ostatnio Pilica Białobrzegi) i testowany Czech - Dalibor Vasenda.

W końcu w linii ataku, jedynym snajperem był inny Czech - Alexander Jakubov. To byli wszyscy nowi piłkarze.

Początek sparingu miał dość senny przebieg, ale nie ma się czemu dziwić skoro temperatura sięgała grubo ponad 30 stopni Celsjusza.

Pierwszą groźną akcję wypracowali sobie goście, a wszystko przez błąd golkipera Rafała Misztala, który niepotrzebnie wychodził do futbolówki na przedpole, a tam dopadł do niej Jakubov, ale nie potrafił zamienić dobrej okazji na gola.

Przez następny kwadrans nieco świeżsi wydawali się być radomianie, a swoich szans próbowali: Filipowicz i Vasenda.

W końcu w 28. minucie doszło do groźnie wyglądającej kontuzji. W powietrznej walce o piłkę zderzyli się Tomasz Lewandowski oraz Vasenda, i obaj przy pomocy opieki medycznej, opuścili murawę. W miejsce Czecha zameldował się Marcin Gawron, a kilka chwil później Banasiaka zmienił kolejny testowany - Filip Adamczyk. Ten w ostatnim czasie bronił dostępu do bramki III-ligowego Oskara Przysucha.

Tymczasem w 35 minucie najgroźniejszej okazji strzeleckiej nie wykorzystał Jakubov, uderzając z bliska zbyt lekko i w dodatku w sam środek bramki Misztala. Jak się miało okazać przewaga Zielonych 180 sekund później znalazła odzwierciedlenie, bo z prowadzenia cieszył się Filipowicz. Młodzieżowiec znalazł się gdzie powinien i dobił do pustej bramki strzał Kamila Cupriaka, po którym futbolówka odbiła się jeszcze od słupka. Radość II-ligowca nie trwałą długo bo Michał Bajdur wykorzystał niefrasobliwość defensywy radomian i wykorzystał okazję sam na sam z Adamczykiem, ustalając wynik pierwszej połowy.

Na drugie 45. minut, od początku wyszedł m.in. Rossi Leandro i Karol Kucharczyk (ostatnio Oskar Przysucha).

Po kwadransie, w którym obie drużyny nie przeprowadziły żadnej składnej akcji, która by zagroziła bramce pomiędzy słupkami stanął trzeci golkiper Radomiaka - Adrian Szady. Nie minęło 10. kolejnych minut a bramkarz musiał wyciągać futbolówkę z siatki, bowiem gola zdobył Mateusz Stąporski.

Przed swoją szansą na doprowadzenie do remisu stanął jeszcze Stanisławski, ale podobnie jak strzał w pierwszej połowie Jakubova, okazał się zbyt lekki.



Pogoń Siedlce - Radomiak Radom 2:1 (1:1)

Bramki: Bajdur (42.), Stąporski (75.) - Filipowicz (38.)



Radomiak: Banasiak - Spychała, Kościelny, Grudniewski, Sulkowski, K. Puton, Agu, Vasenda, Filipowicz, Cupriak, Jakubov, oraz Adamczyk, Szady, W. Puton, Gawron, Janik, Kucharski, Brągiel, Leandro, Stanisławski, Zakrzewski, Dziubas.