Sport.pl

Robert Prygiel: W rewanżu pokazaliśmy lepszą grę [ZDJĘCIA]

Niedzielne spotkanie w ramach ćwierćfinału Pucharu Polski pomiędzy Czarnymi Radom a Zaksą Kędzierzyn Koźle trweało blisko dwie godziny. Rywale radomian wygrali 3:1, jednak w odróżnieniu do pierwszego meczu Czarni stawili czołowej ekipie z PlusLigi dużo większy opór.
Powiedzieli po drugim meczu w Radomiu

Robert Prygiel, atakujący i II trener Czarnych Radom

- W drugim spotkaniu zagraliśmy dużo lepiej. Co do tego, nikt nie ma chyba wątpliwości. Może to zabrzmi śmiesznie, ale duże znaczenie miały piłki, jakimi przyszło nam grać w tym meczu. Rewanż rozgrywany był piłkami, które obowiązują w I lidze. Takimi, którymi trenujemy na co dzień i rozgrywamy mecze mistrzowskie. Są inne niż te z PlusLigi i to było widać. Pokazaliśmy się lepiej w przyjęciu i zagrywce. Pozostał mały niedosyt, bo w czwartym secie mieliśmy wszystko, by doprowadzić do tie - breaka [Czarni wygrywali 23:20, a potem 24:22 - przyp. red.]. Zaksa to jednak klasowy zespół, który potrafił wyjść z tej opresji. Ktoś powie, że po pierwszym secie zagrali innym składem. Tylko, że tych rezerwowych chciałoby mieć w swoich składach wiele zespołów, także tych z ekstraklasy. Uważam, że nawiązaliśmy wyrównaną walkę. Kibice, którzy przyszli tak licznie na oba spotkania mogą być usatysfakcjonowani.

Paweł Zagumny, kapitan i rozgrywający Zaksy Kędzierzyn - Koźle

- Przyznam, że po kontuzji jeszcze nie w pełni uczestniczę w grze. Niektórych elementów muszę wręcz unikać. Ale po kontuzji wszystko powoli dochodzi do normy. Jeśli chodzi o atmosferę widowiska to było naprawdę dobrze. Po latach znów zagrałem w Radomiu. Nie ukrywam, że pozostał sentyment do tego miasta. To przecież tutaj rozpoczynałem swoją dorosłą karierę siatkarską.

Więcej o: