Sport.pl

Cerrad Czarni sprawdzą się w starciu z liderem PlusLigi

W pierwszą listopadową sobotę kibiców sportu w Radomiu czeka kolejne jesienią siatkarskie święto. Właśnie w tym dniu Cerrad Czarni Radom powalczą o punkty Plus Ligi z PGE Skrą Bełchatów.
Mistrzowie Polski, przez lata hegemoni na krajowym podwórku, zespół rozpoznawalny i ceniony poza granicami Polski. Drużyna, w której grali bądź występują zawodnicy o statusie gwiazd rodzimej siatkarskiej ekstraklasy. Medaliści elitarnych rozgrywek: Ligi Mistrzów czy Klubowych Mistrzostw Świata. To tylko niektóre przypisy, charakterystyczne dla najbliższego przeciwnika radomskiego beniaminka ekstraklasy. Oczywiście mowa o drużynie PGE Skry, która gościć będzie w sobotę w Radomiu.

Gracze siedmiokrotnego mistrza kraju rozpoczną rywalizację z Cerrad Czarnymi jako lider i jedyny dotąd zespół w siatkarskiej elicie, który wygrał wszystkie pojedynki. Nie ulega wątpliwości, że Skra ma w tym sezonie inne ligowe cele od Czarnych. Kibice "energetycznych" na pewno pamiętają poprzedni sezon, w którym po raz pierwszy od dawien dawna wypadli poza strefę medalową MP (Skra w sezonie 2012/2013 zajęła 5. miejsce). Dlatego w obecnym liczą, że ich pupile wrócą na podium.

Tymczasem radomianie wciąż budują swoją pozycję w zmaganiach najwyższego szczebla. Ewentualny sukces, a za taki uznane zostanie wywalczenie punktu, bądź punktów w sobotnim starciu, przyjęty zostanie z entuzjazmem.

Przed bieżącymi rozgrywkami w ekipie trenera Skry Miguela Angela Falasci, notabene byłego rozgrywającego, zaszło sporo zmian. Do drużyny dołączyło dwóch Argentyńczyków: Nicolas Uriarte (rozgrywający) i Facundo Conte (przyjmujący). Na tej drugiej z wymienionych pozycji w Skrze powitano ponownie Francuza Stephana Antigę, który przed kilkunastoma dniami objął posadę selekcjonera męskiej reprezentacji Polski! Oczywiście nie można zapomnieć, że w ekipie z Bełchatowa są Mariusz Wlazły i Daniel Pliński, wielokrotni kadrowicze.

Rozważając teoretycznie, Czarni nie są faworytem sobotniej konfrontacji. Na szczęście teoria nie zawsze ma się do rzeczywistości. Radomianie muszą jednak wznieść się na wyżyny, zagrać najlepiej jak potrafią, bo tylko wtedy dadzą sobie szansę na ligową zdobycz. Optymizmu w ekipie trenerów Roberta Prygla i Wojciecha Stępnia nie brakuje. Nadzieja na udany występ potęgowana jest tym, że ich podopieczni zdobyli już pierwsze punkty w tym sezonie. Przed kilkoma dniami pokonali na wyjeździe Transfer Bydgoszcz 3:1.

- Zwycięstwo w Bydgoszczy na pewno dodało nam wiary w swoje możliwości - powiedział trener Prygiel.

Pierwszy szkoleniowiec gospodarzy sobotniej konfrontacji, a także dwaj jego zawodnicy doskonale znają realia panujące w drużynie rywala. Obecny trener Czarnych i rozgrywający Bartłomiej Neroj przed laty występowali w bełchatowskim zespole. Z kolei Holender Wytze Kooistra oraz Łukasz Zugaj (ten drugi częściej grał jednak w Skrze Młoda Liga) jeszcze w ubiegłym sezonie zakładali meczowe stroje bełchatowian.

Do czwartego z kolei, a drugiego u siebie występu w elicie Czarni przygotowywali się sumiennie na treningach. Oprócz zajęć na siatkarskim boisku zaliczyli zajęcia taktyczne. - Przepracowaliśmy cały tydzień zgodnie z planem. W starciu ze Skrą nie mamy nic do stracenia, a wiele do zyskania. Walka i jeszcze raz walka mają dominować w naszych poczynaniach - dodał trener Prygiel.

Być może w kadrze na spotkanie, które odbędzie się w Dzień Zaduszny znajdzie się już nowy nabytek beniaminka. Mowa o 19-letnim Michale Kędzierskim. Siatkarz jest rozgrywającym i trafił do radomskiego przedstawiciela w PlusLidze na zasadzie wypożyczenia z Asseco Resovii Rzeszów.

Pojedynek Cerrad Czarni - kontra PGE Skra w sobotę 2 listopada. Początek gry w hali Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Radomiu przy ul. Narutowicza o godz. 17.

W innych meczach 4. kolejki PlusLigi: BBTS Bielsko-Biała - Lotos Trefl Gdańsk, AZS Częstochowa - Effector Kielce, Indykpol AZS Olsztyn - AZS Politechnika Warszawska, Asseco Resovia Rzeszów - Transfer Bydgoszcz, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Jastrzębski Węgiel.

Więcej o: