Jakub Wachnik: Każde zwycięstwo dodaje nam pewności

Jednym z ojców sukcesu, a za taki uznano wygraną 3:0 siatkarzy Cerradu Czarnych Radom z Politechniką Warszawską, niewątpliwie był Jakub Wachnik. Leworęczny zawodnik radomian zdobył w tym spotkaniu łącznie 20 punktów. Do skutecznego ataku dołożył trzy asy serwisowe oraz dwa punktowe bloki. Za postawę na boisku został najlepszym zawodnikiem spotkania (MVP).
Rozmowa z Jakubem Wachnikiem, przyjmującym Cerradu Czarnych

Radosław Olchowski: Spodziewałeś się, że w pojedynku z Politechniką pójdzie wam tak łatwo?

Jakub Wachnik: Wynik rzeczywiście sugeruje, że było to gładkie zwycięstwo. Jednak moim zdaniem to był kolejny trudny rywal. PlusLiga to nie przelewki. Tu nie można przejść obok meczu i go wygrać. Trzeba pokazać wszystko, co ma się najlepsze.

Co zatem zadecydowało, że w derbach Mazowsza przeciwnik zbytnio wam nie zagroził?

- W tygodniu poprzedzającym to spotkanie trenerzy cały czas nam powtarzali, żebyśmy nie oglądali się na przeciwnika. Nie mogliśmy dopuścić do głów, że AZS przegrał dwa mecze z rzędu i jest w jakimś dołku sportowym. Byliśmy skoncentrowani, realizowaliśmy taktykę. Fajnie zagraliśmy w ataku, blokiem i na zagrywce. No i przede wszystkim popełniliśmy mało błędów.

Zostałeś wyróżniony po tym spotkaniu, bo właśnie do ciebie trafiła statuetka dla najlepszego zawodnika meczu.

- To dla mnie pierwsze takie wyróżnienie i mam nadzieję, że nie ostatnie. Cieszę się, że stało się to w Radomiu, na oczach naszych kibiców. Przy okazji chciałbym podkreślić ich wpływ na nasze poczynania. Doping jest fantastyczny i dodaje nam skrzydeł. Wracając do tytułu MVP to zapracowaliśmy na niego całym zespołem. Nie pozwoliliśmy rywalom się rozwinąć. Uważam, że wygraliśmy zasłużenie.

W najbliższą niedzielę [17 listopada - przyp. red.] podejmiecie Effectora Kielce. Pokusisz się o wytypowanie wyniku tej konfrontacji?

- Najpierw to musimy solidnie popracować na treningach, by maksymalnie przygotować się do tego meczu. Każde zwycięstwo dodaje nam pewności. Jednak nie odważę się powiedzieć, że na pewno wygramy. Owszem postaramy się, żeby tak się stało, ale przede wszystkim musimy mieć w sobie wiele pokory.