Czarni vs AZS Olsztyn, czyli starcie sąsiadów w tabeli

?Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej? - ta maksyma powinna przyświecać siatkarzom Cerradu Czarnych Radom podczas sobotniej konfrontacji w PlusLidze z Indykpolem AZS Olsztyn.
Mimo że radomianie są beniaminkiem ekstraklasy, to spisują się w elitarnych rozgrywkach bardzo dobrze. Podopieczni trenerów Roberta Prygla i Wojciecha Stępnia mozolnie, ale skutecznie budują swoją ligową pozycję. Przed sezonem wielu było takich, którzy przewidywali, że Czarnym przyjdzie się wyłącznie uczyć PlusLigi, że nasi będą dostarczycielami punktów dla innych. Ale te prognozy się nie sprawdzają, bo Czarni punktują w rozgrywkach regularnie. Już sam fakt, że jak dotąd mają więcej zwycięstw niż porażek (rozegrano już 17 spotkań) jest godny uznania. Ekipa Prygla i Stępnia w nagrodę stoi u bram awansu do fazy play-off, w której zagra osiem najlepszych zespołów sezonu zasadniczego. Lecz w życiu, a szczególnie w sporcie zawsze może być lepiej, bo można uzbierać co najmniej o jedną wygraną więcej, aniżeli się już ma...

Gospodarzem sobotniej rywalizacji pomiędzy Cerrad Czarnymi a akademikami będą radomianie. Nie ulega wątpliwości, że pojedynek zapowiada się interesująco. Atrakcyjność starcia potęguje bilans obu drużyn, który jest zbliżony. Obie na swoim koncie mają po 10 zwycięstw. Ekipa z Olsztyna ma nad Czarnymi dwa punkty przewagi. Azetesiacy mają w dorobku 31 punktów i są na piątym miejscu w klasyfikacji. Radomianie z 29 "oczkami" plasują się tuż za sobotnim przeciwnikiem. Nie trzeba dogłębnej analizy, by stwierdzić, że wygrana za trzy punkty (3:1, 3:0) da przewagę radomianom i awans przed olsztynian.

Akademicy z pewnością nie odpuszczą, bo zechcą się zrewanżować, po tym jak w pierwszej części sezonu górą byli podopieczni Prygla. W stolicy Warmii i Mazur Czarni wygrali 3:1. Obserwatorzy tego spotkania podkreślają, że spotkanie, rozegrane na oczach 2,5 tys. fanów w hali Urania, było jednym z najlepszych w sezonie w wykonaniu radomskich siatkarzy. W rewanżu kibice radomskiego zespołu na pewno liczą na powtórkę, a tym będzie korzystny dla miejscowych rezultat.

Być może po raz drugi z rzędu w ekipie z Radomia nie zagra dwóch środkowych. Mowa o kontuzjowanych Adamie Kamińskim i Jozefie Piovarćim. - Obaj borykają się z urazami w stawach barkowych. Cóż, jeśli nie będą mogli być brani pod uwagę przy ustalaniu składu, to mamy zastępców. To nie koniec naszych kłopotów, bo Adam Kowalski zmagał się z anginą. Przyjął serię antybiotyków, po raz pierwszy trenował w czwartek. Jego występ w sobotę również stoi pod znakiem zapytania - mówił trener Prygiel.

Pojedynek Cerrad Czarni kontra Indykpol AZS w sobotę 8 lutego. Początek w hali MOSiR przy ul. Narutowicza o godz. 14.45.

W innych meczach 18. kolejki: BBTS Bielsko-Biała - PGE Skra Bełchatów, Transfer Bydgoszcz - AZS Politechnika Warszawska, Jastrzębski Węgiel - Effector Kielce, ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Lotos Trefl Gdańsk, Asseco Resovia Rzeszów - AZS Częstochowa.