Atakujący Cerradu Czarnych: Stać nas na poprawę jakości gry

W środę 15 października kolejne plusligowe emocje w Radomiu. W meczu 3 serii siatkarskiej elity Cerrad Czarni Radom podejmą Lotos Trefl Gdańsk.
Nie ma wątpliwości, że szykuje się emocjonujące widowisko. Po dwóch kolejkach bieżących rozgrywek starcie Czarnych z Treflem to mecz na szczycie. Oba zespoły fantastycznie rozpoczęły sezon, zdobywając w dwóch meczach komplety punktów. Zatem po środowej rywalizacji w radomskiej hali MOSiR -u (początek godz. 18) jedna z drużyn straci miano niepokonanej. Fani radomian z pewnością liczą, że to ich ulubieńcy pozostaną w lidze bez porażki. Zadanie wydaje się jednak trudne do wykonania. Gdańszczanie przyjadą do miasta nad Mleczną z m.in. byłym selekcjonerem biało - czerwonych Andrea Anastasim na ławce trenerskiej i mistrzem świata, przyjmującym kadry Polski Mateuszem Miką.

Rozmowa z Bartłomiejem Bołądziem, atakującym Cerradu Czarnych

Radosław Olchowski: W meczach z Effectorem i Będzinem wygrywaliście bez starty seta. Jesteście tak silni, czy może rywale nie mieli najlepszego dnia?

Bartłomiej Bołądź: Uważam, że zrobiliśmy swoje. Nie chcę oceniać, czy przeciwnik był słabszy. Po prostu skupiliśmy się w tych meczach na swojej grze. Okazaliśmy się lepsi na boisku, dlatego cieszymy się z kompletu punktów.

Trzy punkty za zwycięstwo z Będzinem jest chyba dobrym prognostykiem przed środowym meczem z Treflem.

- Na pewno tak, choć przyznaję, że z beniaminkiem z Będzina nie zagraliśmy jakiegoś wielkiego meczu. Lepiej siatkarsko prezentowaliśmy się w Kielcach.

W Waszych poczynaniach widać zespołowość. To podstawowy atut Cerradu Czarnych?

- Dajemy z siebie wszystko i to jest widoczne. Siatkówka to najbardziej zespołowa gra drużynowa. To prawda, że w naszej dyscyplinie są też wybitne jednostki, które jednak świecą dopiero, gdy dobrze prezentuje się cały zespół. My staramy się zespołowość pokazywać w meczach o punkty.

Trefl, tak jak zresztą Czarni wygrał dwa poprzednie spotkania. Macie pomysł, jak pokonać ekipę z Trójmiasta?

- Myślę, że podstawa to dobra zagrywka i przyjęcie. Liczę, że w tych elementach oraz innych równie ważnych, zagramy z Treflem skutecznie. Na pewno stać nas na poprawę jakości swojej gry.