Sport.pl

Opinia Igły: Jak ktoś obieca halę w Radomiu to wygra wybory

Takie zdanie usłyszeliśmy zaraz po fantastycznym meczu pomiędzy siatkarzami Cerradu Czarnych Radom, a Asseco Resovią Rzeszów. Kto pozwolił sobie na takie stwierdzenie? Wyjaśniamy: Krzysztof Ignaczak, libero zespołu z Rzeszowa, który świętował wraz z kolegami z drużyny celebrował wygraną 3:1.
Powiedział po meczu w Radomiu

Krzysztof Ignaczak, libero Asseco Resovii i reprezentacji Polski

- Wiedzieliśmy, że będzie ciężko wygrać w radomiu. Nastawialiśmy się na trudną przeprawę i taka ona była. Czarni w tym sezonie przebudowali zespół, są mocni i to potwierdzają. Naprawdę było blisko, by to spotkanie trwało jeszcze dłużej, bo tie - break był na wyciągnięcie ręki. Wówczas mogliśmy skończyć to spotkanie porażką. Przecież piąte sety to często loteria. Uważam, że obie drużyny zaprezentowały kawał dobrej siatkówki. Szkoda tych kibiców, którzy nie weszli do hali z powodu braku miejsc. Wiemy o tym, że wielu sympatyków siatkówki odeszło od kas z kwitkiem. Żartobliwie powiem, że idą wybory i jeśli ktoś obieca wybudowanie w Radomiu nowej hali to te wybory wygra [po tym stwierdzeniu siatkarz dowiedział się od dziennikarzy, że większość z kandydatów ma takową obietnicę w swoim programie - przyp. red.]. Gram już parę lat w siatkówkę, przyjeżdżam na mecze do Radomia i zawsze jest tu świetna atmosfera. Drużyna się zmienia, a hala wciąż taka sama. Wracając do meczu to wygraliśmy doświadczeniem i chłodną głową w decydujących momentach. W Czarnych bardzo dobrze grał Bartek Bołądź. Powtórzę jeszcze raz, górę wzięło nasze doświadczenie, ale Czarni tanio skóry nie sprzedali. Zresztą już pokazali, że są w stanie urywać punkty silnym przeciwnikom. Przekonały się Skra i Trefl.

Więcej o: