Sport.pl

Komentarz. Czarni vs AZS, czyli żywiołowo na trybunach

Mecz siatkarzy Cerradu Czarnych Radom z AZS-em Częstochowa był bezsprzecznie najlepszym pod względem dopingu w tym sezonie. Jestem też zdania, że w tegorocznych rozgrywkach PlusLigi nie ujrzymy już tak żywiołowej pomocy ze strony kibiców zarówno jednej, jak i drugiej ekipy. Chyba, że los znów skojarzy ze sobą te same drużyny po rundzie zasadniczej...
W Radomiu najwierniejsi fani Czarnych przez długi czas nazywani byli kibicami bez klubu. Jednak drużyna, w dużej mierze dzięki sympatykom, odrodziła się i dziś dzięki zapaleńcom, ale i sponsorom WKS ponownie oglądamy w ekstraklasie. Wydaje się, że w mieście nad Mleczną kibice, zawodnicy, działacze tworzą jedną wielką siatkarską rodzinę.

Najwyraźniej zapomniano o tym w Częstochowie, a podczas potyczki w hali MOSiR-u w ramach 17. kolejki ekstraklasy, grupa przyjezdnych fanów chciała przypomnieć o całej sytuacji swojemu klubowi. Oberwało się trenerom, byłemu prezesowi oraz siatkarzom. Klub zerwał współpracę z najzagorzalszymi kibicami. Nie chcę wchodzić kto ma rację, ale prawda jest taka, że nowa hala w Częstochowie świeci pustkami. Tymczasem jeszcze parę lat wcześniej pękała w szwach, a ilość decybeli wytwarzana przez miejscowych sympatyków siatkówki przekraczała dopuszczalne normy. 12 grudnia oglądałem w paśmie Polsatu Sport mecz "akademików" z Jastrzębskim Węglem. Patrząc na ciszę i pustki w hali przy ul. Żużlowej zrobiło mi się smutno i skłoniło mnie to do refleksji.

Tymczasem podczas meczu w Radomiu dwie grupy kibiców na trybunach, ładny sportowy pojedynek z emocjami na boisku spowodował, że batalia nabrała dodatkowego charakteru. W mojej ocenie fani obu drużyn stworzyli istny kocioł, czyli mistrzostwo Polski w tych kategoriach. Obie grupy jeżdżą i dopingują swój klub od lat i nie z przymusu. Owszem, w hali MOSiR -u słychać też było epitety i gdyby nie one fanom z Częstochowy można by było wystawić podwójną laurkę. Bluźnierstwa "azetesiaków" w stronę swoich siatkarzy, działaczy, trenera - to jest coś, czego trzeba unikać. Myślę jednak, że obie strony - (klub i kibice) powinny załatwiać takie spory honorowo we własnym gronie. Jeśli relacje pomiędzy stronami nie są wzorowe, to znaczy, że każdy po części jest winny, ale i ma swoje racje.

Na koniec "słowo" o wygranej radomian. W telegraficznym skrócie ten pojedynek opisałbym następująco: cieszy powrót w pięknym stylu Mikko Oivanena (atakujący rozegrał dobre zawody, zdobył statuetkę MVP), wreszcie kapitalna gra blokiem gospodarzy, poprawne przyjęcie oraz zagrywka, a także świadoma i poukładana gra z nutą walki. To wszystko dało triumf w trzech partiach.

Więcej o:
Komentarze (1)
Komentarz. Czarni vs AZS, czyli żywiołowo na trybunach
Zaloguj się
  • policzna

    Oceniono 4 razy 0

    "Owszem, w hali MOSiR -u słychać też było epitety i gdyby nie one fanom z Częstochowy można by było wystawić podwójną laurkę. Bluźnierstwa "azetesiaków" w stronę swoich siatkarzy, działaczy, trenera - to jest coś, czego trzeba unikać. Myślę jednak, że obie strony - (klub i kibice) powinny załatwiać takie spory honorowo we własnym gronie. Jeśli relacje pomiędzy stronami nie są wzorowe, to znaczy, że każdy po części jest winny, ale i ma swoje racje. "
    Tym fragmentem p. Kamil Wrona dał dowód że jest młotkiem.
    Kibice wyzywający swoją drużynę na wyjeździe - dno. Przykre że to dotyczy akurat Częstochowy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX