Sport.pl

Patryk Szczurek: Gra w Czarnych to dla mnie szansa na rozwój

Na sezon 2015/2016 Cerrad Czarni Radom zakontraktowali dwóch siatkarzy na pozycję rozgrywającego. Umowę z radomskim reprezentantem w siatkarskiej PlusLidze przedłużył reprezentant Niemiec Lukas Kampa, a nowym zawodnikiem w kadrze radomian będzie Patryk Szczurek.
24 - letni Patryk Szczurek przenosi się do Radomia z pierwszoligowej Stali AZS PWSZ Nysa. Z poprzednim klubem wywalczył wicemistrzostwo zaplecza siatkarskiej ekstraklasy. Nowy reżyser gry Cerradu Czarnych jest wychowankiem nyskiego klubu, ale jako młodzieżowiec grał i uczył się w Szkole Mistrzostwa Sportowego Polskiego Związku Piłki Siatkowej w Spale. Jeszcze jako młodzieżowiec był powoływany do reprezentacji Polski kadetów, a później juniorów. W latach 2010 - 2013 występował w Lotosie Treflu Gdańsk.

Rozmowa z Patrykiem Szczurkiem, rozgrywającym Cerradu Czarnych

Radosław Olchowski: Co zdecydowało, że wybrałeś ofertę Cerradu Czarnych?

Patryk Szczurek: Czarni to klub cieszący się w środowisku siatkarskim dobrą opinią. Nie ukrywam, że rozmawiałem z chłopakami, którzy byli lub są związani z Czarnymi. Zawsze wypowiadali się w samych superlatywach o klubie, czy choćby atmosferze na meczach. Dlatego na pewno to też brałem pod uwagę.

Czy przejście do Cerradu Czarnych traktujesz jako szansę rozwoju kariery?

- Oczywiście, że jest to ogromna dla mnie szansa na rozwój. Przyznam szczerze, że po ostatnim sezonie nie mogłem narzekać na brak ofert. Ale gdy pojawiła się propozycja z Radomia długo się nie zastanawiałem.

W sezonie 2015/2016 pierwszym trenerem radomskiego zespołu będzie Raul Lozano. Czy osoba szkoleniowca także miała wpływ na twoją decyzję?

- Treningi pod okiem tak doświadczonego i utytułowanego trenera to wielkie wyzwanie. Dlatego cieszę się, że będę mógł doskonalić umiejętności u tego szkoleniowca. Jest to światowej klasy fachowiec. Nastawiam się na ciężką pracę i dam z siebie wszystko.

Twoim konkurentem na pozycji rozgrywającego będzie w Czarnych Lukas Kampa. Jak się zapatrujesz na rywalizację o miejsce w składzie z reprezentantem Niemiec?

- Co do rywalizacji z Lukasem...to osobiście nie lubię tego słowa. Rywalizuje się z przeciwnikiem, a przecież i ja i Lukas będziemy grali w jednym zespole. Zdaje sobie sprawę, że siatkarz reprezentacji Niemiec nieprzypadkowo został wybrany najlepszym rozgrywającym na ostatnich mistrzostwach świata [Niemcy wywalczyli na turnieju w Polsce brązowy medal - przyp. red]. Już ten fakt świadczy o jego sportowej klasie. Ze swojej strony powiem, że zrobię wszystko co w mojej mocy, żeby Lukas czuł tzw. oddech na plecach. Będzie to z pewnością z pożytkiem dla drużyny.

Więcej o: