"Bartłomieje show", czyli duet Czarnych w strefie medalowej MP na piasku

Wspaniałe wieści napływają z Wrześni, gdzie od piątku 2 września trwają finały mistrzostw Polski seniorów w siatkówce plażowej. Już wiadomo, że zespół RCS -u Czarnych Radom: Bartłomiej Malec i Bartłomiej Kiernoz powalczą o medale!
Jak na razie gracze Czarnych spisują się fantastycznie. Już zdążyli awansować do grona czterech najlepszych zespołów w Polsce. W pokonanym boju pozostawili m.in. pary kadrowe, objęte całorocznym szkoleniem Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Drużyna Malec/Kiernoz nie doznała dotąd porażki. W drodze do półfinału radomianie pokonali Bartosza Lewickiego i Tomasza Maziarka z Płocka 2:1 w setach. Potem rozprawili się z kadrowiczami Maciejem Kosiakiem i Maciejem Rudolem. Zawodników występujących w tym turnieju w barwach Orlen Teamu (nazwa od sponsora reprezentacji naszych siatkarzy plażowych) odprawili też po trzysetowym boju. Ale najważniejsze jak dotąd zwycięstwo duet Czarnych zanotował w starciu o najlepszą czwórkę mistrzostw. Rywalami byli Adam Parcej i Bartłomiej Dzikowicz, czyli turniejowa "jedynka". Siatkarze Czarnych nie zostawili przeciwnikom złudzeń. Ograli rywali 2:0 (21:17, 21:17), meldując się w strefie medalowej.

Półfinał z udziałem radomskich siatkarzy oraz mecze o miejsca (w tym przypadku o pierwsze lub trzecie) w niedzielę 4 września. Być może w decydującej fazie turnieju wyląduje inny duet związany na co dzień z Czarnymi Mowa o Kacprze Kujawiaku i Michale Brylu, którzy do strefy medalowej przebijają się z drugiej strony turniejowej drabinki. Wszystko przez porażkę w początkowej fazie zmagań (z racji przynależności do kadry narodowej grają we wrześni w barwach Orlen Teamu). Przypomnijmy, że finały MP w siatkówce plażowej rozgrywane są systemem brazylijskim, czyli do dwóch przegranych meczów.

- Powiem tak: jesteśmy szczęśliwi. Bartki zajmą co najmniej czwarte miejsce w mistrzostwach Polski i to już jest wielki sukces. Obaj nie mają opieki reprezentacyjnej, nie jeżdżą po świecie z turnieju na turniej. Przygotowują się tylko przez część roku. Co innego kadrowicze, którzy ćwiczą przez cały rok. Mimo to, to nasi zawodnicy zagrają o medale. Być może do czwórki wejdą też Bryl i Kujawiak. W niedzielę będzie ciekawie - relacjonował Mirosław Malec, trener i ojciec Bartłomieja Malca.