W drugoligowym debiucie Radomiak lepszy od Pogoni!

Piłkarze Radomiaka Radom udanie rozpoczęli sezon 2012/2013. Gospodarze po golu Marcina Figiela pokonali Pogoń Siedlce. - Cieszymy się z trzech punktów. Może nie było to porywające widowisko, ale ważne jest zwycięstwo - powiedział strzelec jedynego gola.
Zanim sędzia Robert Marciniak z Krakowa dał sygnał do rozpoczęcia spotkania na boisku pojawił się zespół Jarzębina, który uświetnił pierwszy występ zielonych na boiskach II ligi.

Nie obyło się także bez okolicznościowych pucharów. Te z okazji awansu radomian na zaplecze pierwszej ligi wręczyli: Zdzisław Łazarczyk z Polskiego Związku Piłki Nożnej, Marcin Sasal, reprezentujący Mazowiecki Związek Piłki Nożnej, oraz Sławomir Pietrzyk, sternik Radomskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej.

Tymczasem pewny triumfu radomian nad Pogonią był Grzegorz Tomala. - Z pewnością wygramy - skwitował krótko szkoleniowiec bramkarzy. Jak się później okazało, nie były to tylko pobożne życzenia opiekuna golkiperów.

Wprawdzie w pierwszych dziesięciu minutach rywalizacji częściej w posiadaniu futbolówki byli przyjezdni, ale ich ataki najczęściej kończyły się na dobrze zorganizowanej i kierowanej przez kapitana Radomiaka, Macieja Świdzikowskiego obronie.

- Na początku było trochę nerwów. Przyszło kilku nowych piłkarzy i potrzebowaliśmy czasu, aby złapać właściwy rytm - powiedział Marcin Figiel.

Na początku rywalizacji po raz pierwszy interweniować musiał Władysław Siamin. Wychowanek Dyanama Kijów, debiutujący w Radomiaku, dość pewnie wyłapał piłkę po strzale Krystiana Wójcika.

Nie minęło 60 sekund, a pierwszy celny strzał w wykonaniu miejscowych zakończył się trafieniem. Jego autorem został Marcin Figiel. Ofensywny pomocnik wykorzystał precyzyjne podanie Samuelsona Odunki i po przyjęciu piłki w polu karnym huknął tuż przy słupku nie do obrony.

Kilka minut później podopieczni trenera Armina Tomali powinni podwyższyć. Najpierw silny strzał Marka Kaliszewskiego trafił w Przemysława Rodaka. Po chwili Kaliszewski dośrodkował piłkę na głowę Figiela, ale tym razem uderzenie napastnika o centymetry minęło słupek bramki strzeżonej przez Andrzeja Olszewskiego.

Radomiak nie rezygnował z ofensywy. Między innymi na silny strzał z rzutu wolnego z blisko 30 metrów zdecydował się Kaliszewski. Olszewski z trudem wybił piłkę na rzut rożny.

Gdy wydawało się, że radomianie opanowali sytuację na boisku, w niegroźnej sytuacji w polu karnym Maciej Świdzikowski był bliski zdobycia samobójczego gola. Piłkę niefortunnie na stopera nabił Siamin, ale na szczęście bez konsekwencji.

Do końca pierwszej części gry żadna z drużyn nie stworzyła już sytuacji strzeleckich, za to dużo więcej pracy miał arbiter z Krakowa, który trzykrotnie musiał sięgać po żółte kartki. Jedną z nich otrzymał Mariusz Marczak. Pomocnik do Radomiaka przed rundą jesienną przybył właśnie z Pogoni.

- Za bardzo się napiąłem na ten mecz. Akurat tak się stało, że już na inaugurację przyszło mi grać przeciwko byłym kolegom - powiedział Marczak, który na drugą połowę meczu już nie wyszedł. Zmienił go w środku pola Piotr Wlazło i swoją obecnością na murawie wniósł do gry wiele spokoju.

Duże słowa uznania należą się także najbardziej doświadczonemu Sławomirowi Pachowi. Zawodnik nie tylko popisywał się efektownymi i precyzyjnymi podaniami, ale w ważnych momentach rywalizacji potrafił przytrzymać futbolówkę.

Widoczny na skrzydle był z kolei Odunka. To właśnie z jego szarżami w bocznych strefach boiska - w dość krótkim odstępie - nie mógł poradzić sobie Damian Guzek. Zawodnik Pogoni w sposób nieprzepisowy zatrzymywał Odunkę, za co otrzymał od arbitra dwa napomnienia i Pogoń ostatnie 20 minut musiała grać w dziesiątkę.

Wraz z upływem czasu na stadionie wzrastało napięcie związane z ostatecznym rozstrzygnięciem, a zielonym w osiągnięciu celu w wydatny sposób pomagali kibice. Przez cały pojedynek gorącym i co najważniejsze kulturalnym dopingiem zagrzewali swoich ulubieńców do walki. To przyniosło efekt, bowiem radomianie ostatecznie nie dali rywalom okazji na odrobienie strat i zasłużenie zainkasowali trzy punkty.

Radomiak Radom - Pogoń Siedlce 1:0 (1:0): Figiel (10.) Radomiak: Siamin - Wójcik, Świdzikowski, Ojikutu, Nowak (68. Radecki), Kaliszewski (59. Kornacki), Figiel (68. Derbich), Pach, Marczak (46. Wlazło), Odunka, Prędota.