Kosiński show i Rosa wygrała ze Spójnią

KOSZYKÓWKA. W dramatycznym spotkaniu dwóch czołowych drużyn pierwszej ligi Rosa Radom pokonała różnicą dwóch punktów Spójnię Stargard Szczeciński. Ostatnie fragmenty spotkania kibice w hali MOSiR-u oglądali na stojąco
- Był to wspaniały mecz dla kibiców - przyznał na konferencji prasowej Mariusz Karol, trener Rosy. I rzeczywiście trudno się nie zgodzić ze słowami szkoleniowca. W meczu na szczycie I ligi koszykarzy było wszystko: pościgi wyniku, zwroty akcji w końcu dramatyczna końcówka zakończona szczęśliwie dla radomian. Ostatnie 10 sekund rywalizacji w wypełnionej po brzegi hali Miejskiego ośrodka Sportu i Rekreacji, kibice oglądali na stojąco. Wówczas miejscowi prowadzili 70:68. Chwilę wcześniej, do właśnie takiego wyniku doprowadził Artur Donigiewicz wykorzystując jeden z dwóch rzutów wolnych. W posiadaniu piłki byli jednak koszykarze Spójni. Ta zgodnie z oczekiwaniami trafiła w ręce najlepszego strzelca Adama Parzycha. Obrońca ze Stargardu Szczecińskiego został podwojony i w efekcie czego jego rzut został zablokowany przez Huberta Radke. Rosły center Rosy zebrał piłkę i przez nikogo nie atakowany przytrzymał ją do ostatniego dźwięku syreny oznajmiającego koniec meczu. To oznaczało wymęczony, ale zasłużony triumf Rosy. Do przerwy, to goście byli stroną przeważającą i dyktująca warunki rywalizacji. Po dwudziestu minutach spotkania Spójnia prowadziła 39:30, brylując zwłaszcza na deskach. W tym elemencie gracze trenowani przez Tadeusza Aleksandrowicza prowadzili 22:9.

Gdy po wznowieniu drugiej połowy kapitan Spójni Wiktor Grudziński trafił za trzy, a radomianie przez równe 180 sekund, ani razu nie zdołali umieścić piłki w koszu rywala, wydawało się że trudno będzie miejscowym o zwycięstwo. Pościgowy instynkt w szeregi Rosy wprowadził jednak Marcin Kosiński. To po jego celnych rzutach (trzech z rzędu) radomianie zaczęli odrabiać straty. W ciągu kolejnych pięciu minut zawodnicy Rosy uzyskali kolejnych 19. oczek i po raz pierwszy wyszli na prowadzenie. Jak się później okazało, pomimo dość nerwowej końcówki nie oddali go do końca. Poza Kosińskim, kibicom mogła przypaść do gustu także gra rozgrywającego Piotra Kardasia, zdobywcy największej liczby punktów Artura Donigiewicza, oraz popisującego się efektownymi akcjami i walką na obu tablicach - Radke.

Rosa Radom - Spójnia Stargard Szczeciński 70:68 (15:25, 15:14, 26:12, 14:17)

Rosa: Kardaś 6, Donigiewicz 19, Wiekiera 2, Zalewski 10, Nikiel 2, Piros 0, Kapturski 3, Radke 14, Kosiński 14.

Spójnia: Wojdyr 6, Ochońko 5, Parzych 12, Kalinowski 6, Soczewski 9, Grudziński 6, Pabian 3, Bodych 2, Stępień 19.



Wyniki 17. kolejki: MOSiR Krosno - Sokół Łańcut 53:75, Polonia Przemyśl - Start Gdynia 79:76, AZS Kutno - Start Lublin 88:76, AZS Radex Szczecin - MMKS Dąbrowa Górnicza 75:68, SIDEn Toruń - Znicz Basket Pruszków 72:73 po dogrywce, Sudety Jelenia Góra - Sportino Inowrocław 73:84. Pauzował - SKK Siedlce.



1. Sokół16281158:986
2. Start16271320:1139
3. Dąbrowa16271281:1111
4. Rosa 16 26 1114:1053

5. Spójnia16261123:1067
6. SIDEn16251233:1186
7. Polonia16251172:1144
8. Kutno16251120:1111
9. SKK15241056:1020
10. Radex16231129:1162
11. Start16231129:1162
12. Znicz15231068:1138
13. Sportino16191015:1205
14. Krosno16181042:1205
15. Sudety1618954:1195