Rosa - Kotwica, czyli pomeczowe wypowiedzi trenerów

Trener Kotwicy Kołobrzeg, Grzegorz Arabas na pomeczowej konferencji dziękował swojemu zespołowi za to, że jego podopieczni włożyli w grę dużo serca. Tego elementu zabrakło radomianom, którzy zawiedli swoich kibiców.
Powiedzieli po meczu:

Grzegorz Arabas - trener Kotwicy

- Grzegorz Arabas nie jest jakimś trenerem uzdrowicielem. Wygraliśmy trzy kolejne mecze - w tym w Radomiu, po raz pierwszy na wyjeździe w całym sezonie. Cieszymy się z tego sukcesu, ale ja nie odmieniłem Kotwicy. Z kilkoma chłopakami rozmawiałem na temat gry, podpowiedziałem im co mają robić, a czego nie, i takie są efekty. Najważniejszym czynnikiem jest to, że zawodnicy wkładają w grę dużo serca i za to im dziękuję. Zwykle nie mam w zwyczaju wyróżniać kogokolwiek, ale z Rosą na duże podziękowania zasłużył, niedoceniany ostatnio Rafał Rajewicz. Popisał się on double-double. Teraz jedziemy do Tarnobrzega i chcemy podtrzymać passę zwycięstw. Nasze umiejętności nie są adekwatne do miejsca, które obecnie zajmujemy, ale na nie trzeba pracować cały sezon.

Wojciech Kamiński - trener Rosy

- Jest to pierwsza porażka Rosy z tym zespołem. Wiem, że jest już koniec sezonu i wkrada się pewne rozluźnienie, ale to co wyprawialiśmy od drugiej kwarty, skazywało na porażkę. Zaczęliśmy rozgrywać jakieś widowiskowe akcje, popełnialiśmy wiele prostych błędów. Jeżeli ktoś nie potrafi tak grać, to niech się po prostu za to nie bierze.