Sport.pl

KOMENTARZ. Rośnie w siłę basket po radomsku

Kibice sportu w Radomiu z pewnością już wiedzą o tytule mistrzów Polski juniorów dla koszykarzy Rosy Radom. Ten wyczyn, niewątpliwie godny najwyższych pochwał, skłania do szerszej refleksji.
Oto na naszych oczach Radom staje się ważnym, prężnie działającym ośrodkiem męskiej koszykówki. Tylko powiedzieć, że pod skrzydłami Rosy funkcjonuje (i to z powodzeniem) drużyna zawodowa, występująca w elicie tej dyscypliny w Polsce. Do tego klub posiada w swoich szeregach masę utalentowanej młodzieży. Szkoli swoich wychowanków, perspektywicznych zawodników ściąga do Radomia z innych rejonów kraju, oferując modelowe kształcenie z zakresu koszykówki. Rosa to także jej satelicka Piotrówka, podmiot powołany by przyciągać do tego sportu dzieci. Klub, który na arenie regionalnej wystawia drużyny w każdej kategorii wiekowej.

Rozwój tej dyscypliny w naszym mieście widoczny jest gołym okiem. Zawodowcy Rosy awansowali już w tym sezonie Tauron Basket Ligi do najlepszej szóstki rozgrywek i w dalszej fazie będą bić się o najwyższe laury. Juniorzy do lat 20 to nowi mistrzowie Polski. To tylko wybrane przykłady osiągnięć, które nie byłyby możliwe, gdyby nie zaangażowanie radomskich działaczy, czy też jak mawia mój kolega redakcyjny zwariowanych na punkcie basketu pasjonatów.

Złośliwi powiedzą, że koszykówka w Radomiu ma szczęście. Bo stoi za nią możny sponsor, a i może liczyć na przychylność władz miasta. Ale nie ulega wątpliwości, że działacze musieli wykonać niesamowitą robotę, by zainteresować choćby Romana Sawczywko (właściciela firmy ROSA), czy też innych sponsorów, że w koszykówkę warto inwestować. Na podkreślenie zasługuje też fakt, że w Rosie nic nie robią nic "na szybko". Małymi kroczkami budują pozycję, której już zazdroszczą nam inne ośrodki koszykówki w Polsce.

Więcej o: