Koszykarze Rosy i Rosek odwiedzili najmłodszych w szpitalu

Zawodnicy ekstraklasowej Rosy Radom: Kim Adams, Uros Mirković oraz Damian Jeszke odwiedzili małych pacjentów z Oddziału Dziecięcego Radomskiego Szpitala Specjalistycznego. Koszykarzom Rosy towarzyszył Smok Rosek.
Wizyta w szpitalu reprezentantów radomskiego basketu w rozgrywkach krajowej elity, miała miejsce tuż przed świętami. Obecność koszykarzy wzbudziła spore zainteresowanie dzieci. Gwiazdą dnia okazał się jednak Rosek, który od dawna jest maskotką radomskiej drużyny. To on zasypywany był najróżniejszymi pytaniami, pozował do zdjęć. Wręczał upominki klubowe. Muszę przyznać, że wywiązał się kapitalnie ze swojego zadania - informowała Elżbieta Borkowska-Jazienicka. Manager ds. Marketingu i Reklamy klubu Rosa nie kryje zadowolenia z przebiegu wizyty. - Patrząc na miny małych pacjentów, wiem, że na pewno było warto. Nasze plany nie były trzymane w tajemnicy. Mimo wszystko udało się zaskoczyć dzieciaki. Dla nich takie spotkanie było sporą odskocznią od codziennej walki z chorobami czy urazami. Dzieci ucieszyły się z prezentów wręczonych przez członków naszego teamu, ale przede wszystkim z wizyty naszej szalonej maskotki - podkreślała przedstawicielka klubu. Oczywiście nie tylko Rosek zapracował na pochwały. - Nasi koszykarze Kim Adams, Uros Mirković i Damian Jeszke oczywiście też dali z siebie 100 procent i za to im bardzo dziękuję. Szczególne słowa podziękowania kierujemy do Pani Ordynator Lili Pisarek i dla całego zespołu pielęgniarek, za bardzo miłe przyjęcie, wyrozumiałość, poświęcenie i za wszystko, co robią dla maluchów - mówiła Manager ds. Marketingu i Reklamy radomskiego klubu.